RSS
poniedziałek, 31 maja 2010
To już się robi niebezpieczne...

Bo wpadam w jakiś ciąg szycia krolików. Już planuję kogo jakim obdaruję, biorę do ręki materiał imam w głowie pomysł na królika. On jeszcze nie gotowy, a ja już myślę co mu dodać, co wymyślić...Którego sprzedać, którego zostawić w domu... Tylko ... mi się wszystkie podobają :)

To chyba jakaś choroba. Dziwi mnie to, że w wieku ponad 32 lat (o boże!) przychodzą mi do głowy takie różne pomysły. Sama nie wiem skąd. Ale cieszy mnie to.

To najnowszy pomysł i wykonanie. Prezent dla nowożeńców. A na nim - MIECIA i MIECIU. Na nową drogę życia, oby młodyms szczęście przyniosły :) Oczywiście oni siedzą na prezencie, są tam w zastępstwie kwiatów, ktore tak szybko więdną. A moje króliki nie !

 

PS. Dodam, bardzo nieskromnie, że napisałam wierszyk na konkurs Bebiko. I zostałam nagrodzona przez jury, jako pierwsza z 50 osób :) Bardzo to miłe. No i paczka przyjdzie, w niej misiu pluszowy oraz zabawki edukacyjne, a tego nigdy za wiele.

 

Króliki mi się mnożą ...

Tak to właśnie wygląda. Dostałam zamówienie na 6 królików. Miałam na to 3 dni. Mega wezwanie. Ba, nawet były wskazania odnośnie kolorów.

Ale udało się ! Zarwana nocka, no dobra może pół, bo do 2 w nocy siedziałam, ale warto było. Efekt nawet mnie zaskoczył. Jak je wszystkie razem posadziłam, to papa sama mi się śmiała. Takie kochane stadko.

A Wam się podoba?

Asiowa i inny potwór ;)

Wciągnęło mnie to szycie, ale to już pisałam.

Jak powstały króliki, to zachciało mi się też anielicy. I powstała tym sposobem Asiowa. Tylko nie myślcie, iż ma imię po mnie. To po pewnej forumce. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi.

Dodam tylko, że Asiowa ma focha, foch i Asiowa to dwie rzeczy które muszą być razem, innej opcji nie ma. Więc Asiowa ma focha. Na co? noooo, na wszystko :D

Powiem tylko, że Asiowa szybko mnie "olała", posiedziała dwie godz. na allegro i znalazła nowy dom. Ponoć ma tam super. No ale wiadomo, została właścicielką osła i konia (prawdziwego, dodam). Więc dama z niej, że hoho.

ASIOWA

Może i dobrze, bo u nas w domu zagościł potwór. Na krótko, ale był. szyłam go specjanie na zamówienie. Wiem, że miu tam dobrze, zabrał ze sobą królika, więc samotny nie jest. No i ma ponoć super własciciela, który go kocha za tą jego brzydotę :)

PS. Potwór jak potwór brzydki jest, i jakiś "bez sensu", oczywiście dla mnie jako dorosłej, moje dziewczyny jak go zobaczyły to aż piszczały, że one też takiego chcą. Dziwne co?

TILDA - moja nowa pasja

Tilda - lalka, maskotka, przytulanka ? słów kilka w celu wyjaśnienia, przepisanych z innego bloga. Bo niestety w internecie prawie nic nie ma w tym temacie.

TILDA jest stylem wzornictwa wywodzącym się ze skandynawii, i czerpiącym z jego folkloru.

Mało, ale co zrobić. Może Wam się uda w sieci znaleść coś wiecej.


To moje poczatki, pierwszy królik Tildowy uszyłam dla Gabrysi (2,5 roku) - mojej córki. Zachwyciła się kroliczycą, i nie było lepszej zabawki. To dla mnie najlepsza nagroda ! Oczywiście starsza córka Marysia (5 lat) zażyczyła sobie również taką króliczycę.

A potem już poszło, jedna dla syna koleżanki jako prezent urodzinowy, a potem sporo zamówień na dzień dziecka, ale o tym za chwilkę.


Gabrysiowa

 

Królicza parka,

Ona - poszła na festyn do przedszkola, na loterię fantową się wystawiła ;), On - pojechał do małego Maksymiliana na urodziny. I tyle ich widziałam :)

szkice, pierwsze próby...

Wykonałam kilka, swoich dziewczyn, synowi sąsiadki, koleżance z pracy. Jakaś potrzeba we mnie tkwiła by szkicować. Efekt - średnio na jeża, ale grunt, że ludzie do rozpoznania.

 

12:06, joannaw1111
Link Dodaj komentarz »
Damy masosolne, taki zbiór bzdur...

czyli kilka dam, które powstały od lutego do kwietnia. Bo w maju odkryłam nową pasję, i teraz ona mnie najbardziej kręci, ale o tym za chwilę...

 

 

fajne?

 

11:59, joannaw1111
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 maja 2010
Święta Wielkanocne - wspominam...

bo kiedy to było? Już za chwilę będziemy czekać na Boże Narodzenie a ja jeszcze o Wielkiej Nocy truję ;) Ale może komuś za rok się przyda i pomysły podpatrzy.

Koszyk z ciasta na chałkę.  Mega łatwy i mega szybki. Wkleję, tylko muszę sobie przypomnieć aby Wam ładne ciasto wyrosło.

Tego symbolu świąt nie trzeba tłumaczyć :)

kpl. z masy solnej, można powiesić, bardzo łatwe w wykonaniu, i oczywiście bejca poszła ;)

i wianek

19:41, joannaw1111
Link Komentarze (1) »
Co robiłam gdy mnie nie było...

oczywiście nadal maso solne anioły, stojące i wiszące. W kapeluszach i bez. Jak kapelusz to materiałowy, lub z masy solnej. Malowane farbami lub bejcą. Tak, bejca daje niesamowite efekty. Np.płaskorzeźba tak pomalowana wygląda jak płaskorzeźba z drewna. Nie widać tego na zdjęciu, ale gwarantuję Wam, że na żywo tak to wygląda.

Płaskorzeźba - zakochane anioły, wykonane na rocznicę ślubu mego brata, wysokość ok.30cm. W masę włożyłam tekturę. Malowałam też farbą złotą. Wyszło super!

Podarowałam też na chrzciny, nietypowe życzenia chrześniakowi, bo napisane na kartce i z namalowanym prze ze mnie misiem, oraz duży obraz misia do kpl. Coś innego, ale bardzo mi się spodobało.

i obrazek

oraz nowy "model" aniołów, tym razem kapeluszniki


to na tyle, bo podzielę te wpisy na kilka, bo inaczej jeden wpis miałby kilka stron :)

19:18, joannaw1111
Link Dodaj komentarz »
Po bardzo długiej przerwie, wracam...

i nich nikt nie myśli, że się leniłam przez ten czas. Odkryłam kolejne nowe pasje, odkryłam cuda które chcę wykonać, szkoda, że doba taka krótka... :) Już wkrótce zacznę pokazywać to i owo.

15:14, joannaw1111
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 stycznia 2010
Witam w nowym 2010 roku !

Troszkę mnie nie było. Ale najpierw święta, potem sylwester, a do tego anioły, anioły, anioły...

Wiem monotematyczna jestem, ale cóż. Wciągneły mnie na maksa. A do tego mam zamówienie i kilka będzie sprzedanych. To dla mnie ogromna radość, bo jak już chcą kupić to wiadomo że się podobają.

Poświęciłam się całkowicie całej kolekcji PULPECJUSZY, każdy jest inny, każdemu towarzyszy moja wizja :) kazdy ma nadane imię. Zresztą przeczytacie.

A następnie przedstawię wam DŁUGASKI, inny rodzaj anioła, już nie płaskorzeźba a rzeźba. Zresztą ocenicie.

ZDZISIO

 

EDZIO

 

ŚPIĄCA ZOCHA

 

ŚPIĄCY JÓZIO

 

HENIU WIŚNIA

 

A teraz czas na DŁUGASKI

JOWITANNA

 

RÓŻANNA

MARCIANNA

 

No i na deser, para aniołków JULIA I JULIAN :)

Więc jak widzicie wcale się nie lenię, wciąż tworzę. Kolejnych 5 długasek już się suszy, a jeden baran czeka na pomalowanie.

Pozdrowionka

PS Chociaż teraz skomentujcie :)

10:34, joannaw1111
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2